Cenzura internetu w polsce. Nie możliwe? A jednak
http://ia310836.us.archive.org/1/items/padlina28/pdl28.mp3
Ten wpis () został dodany styczeń 11, 2009 o godzinie 3:36 pm i widnieje w kategorii Bez kategorii. Możesz śledzić odpowiedzi na ten wpis przez RSS 2.0.
You can leave a response, or trackback from your own site.
Odnośnie dyktafonu – rejestratora. Jestem posiadaczem Olympusa WS-321M (1GB) i mogę napisać, że pomimo niższej półki niż wspomniany Zoom-H2, ma wiele zalet, które dla większości użytkowników mogą mieć dużo większe znaczenie niż niewiele wyższa jakość dźwięku Zooma.
Jeśli ktoś zajmuje się profesjonalną rejestracją dźwięku, to albo robi to w studio, gdzie jest konsola i odpowiednie mikrofony, albo wychodzi “na ulicę”, gdzie i tak słychać masę niechcianych dźwięków.
Sam przetestowałem mojego Olympusa w Turcji, gdzie nie miałem żadnej możliwości w ingerencję źródła dźwięku, ot po prostu włączałem nagrywanie i tyle – efektów można posłuchać w odcinku “Tureckie wspomnienia” mojego podcastu (http://probamikrofonu.mypodcast.com).
Te inne zalety o których wcześniej wspomniałem to niewielkie gabaryty i mała waga (47g z baterią), dzięki czemu rekorder nie odstrasza rozmówców; jeden mały “paluszek” zasilający, który pozwala nawet na dwadzieścia kilka godzin ciągłego nagrywania; zintegrowany odtwarzacz MP3, wygodną obsługę z systemem sygnalizacji dźwiękowych wykonywanych operacji, co pozwala na poruszanie się po opcjach bez spoglądania na wyświetlacz; oraz spore możliwości konfiguracyjne i co najważniejsze pozwala nagrywać z najwyższą jakością, czyli 50Hz-19kHz a do której zaleca się zewnętrzny mikrofon aby rejestrował szersze pasmo częstotliwości, przez 17godzin, poprzez tryb bardzo dobrej jakości 50Hz-15kHz na wbudowanych mikrofonach przez 35godzin aż do trybu dyktafonu 100Hz-3kHz w którym można nagrywać do 277 godzin nagrania.
Ale się rozpisałem. Nagrywaj, nagrywaj a na podcasty się nie obrażaj, tylko słuchaj ich na słuchawkach zamiast prze4d komputerem i nie będą strata czasu
Robert napisał:
Jeśli ktoś zajmuje się profesjonalną rejestracją dźwięku, to albo robi to w studio,
gdzie jest konsola i odpowiednie mikrofony, albo wychodzi “na ulicę”, gdzie i tak
słychać masę niechcianych dźwięków.
_______
Czy twuj podcast nagrywałeś na olympusie? Z najwiekrza jakoscią? Jesli tak, to ja słyszałem od razu po włączeniu tego podcasta, że to olympus. Co do profesjonalnego rejestrowania, ok, ale spróbuj olympusem nagrać dźwięki ulicy. Będzie to dla ciebie satysfakcjonujące? IJeśli się mylę to sypnij próbkami, najlepiej na maila potepiony666@gmail.com, chętnie posłucham
Trudno mi jest znaleźć recepte na dobry podcast. Trudno miec jakis jeden szablon. Tridno jest byc prawdziwym, ale wiekszosci z nas to sie udaje, wlasnie w podcastach. Co do sensu nagrywania i bycia prawdziwym, to jednak uwazam, ze sens jest. Ze warto sie w to bawic
Swój podcast nagrywam mikrofonem ATM33a z wykorzystaniem przedwzmacniacza/miksera z phantomem. Olympus był wykorzystany do nagrań plenerowych jak np. rejestracja nawoływań do modlitwy, gdzie nie dość, że głośniki oddalone były o dobre kilkaset metrów od balkonu, z którego recorder rejestrował dźwięk, to jeszcze sam dźwięk w oryginale nie grzeszy jakością. Inne miejsce to nagrywanie zespołu na ulicy nagłośnionego wspólnym głośnikiem. Jeśli uważasz, że jakość jest zła, to już nie moje zmartwienie. Mój Olympus nie wprowadza dużo szumu, jest świetnie fabrycznie wykalibrowany i jak na tą cenę to po prostu świetny zakup.
Próbek nie będę przesyłał – polecam wybrać się do sklepu i przetestować osobiście.
Pozdrawiam
Nie do konca się zrozumieliśmy. Ja mówię o twojej wersji odcinka wannowego, a turcję dopiero teraz przesłuchałem. Ciekawe. A w jakim to to formacie nagrywa?
styczeń 12, 2009 o 10:35 am |
Odnośnie dyktafonu – rejestratora. Jestem posiadaczem Olympusa WS-321M (1GB) i mogę napisać, że pomimo niższej półki niż wspomniany Zoom-H2, ma wiele zalet, które dla większości użytkowników mogą mieć dużo większe znaczenie niż niewiele wyższa jakość dźwięku Zooma.
Jeśli ktoś zajmuje się profesjonalną rejestracją dźwięku, to albo robi to w studio, gdzie jest konsola i odpowiednie mikrofony, albo wychodzi “na ulicę”, gdzie i tak słychać masę niechcianych dźwięków.
Sam przetestowałem mojego Olympusa w Turcji, gdzie nie miałem żadnej możliwości w ingerencję źródła dźwięku, ot po prostu włączałem nagrywanie i tyle – efektów można posłuchać w odcinku “Tureckie wspomnienia” mojego podcastu (http://probamikrofonu.mypodcast.com).
Te inne zalety o których wcześniej wspomniałem to niewielkie gabaryty i mała waga (47g z baterią), dzięki czemu rekorder nie odstrasza rozmówców; jeden mały “paluszek” zasilający, który pozwala nawet na dwadzieścia kilka godzin ciągłego nagrywania; zintegrowany odtwarzacz MP3, wygodną obsługę z systemem sygnalizacji dźwiękowych wykonywanych operacji, co pozwala na poruszanie się po opcjach bez spoglądania na wyświetlacz; oraz spore możliwości konfiguracyjne i co najważniejsze pozwala nagrywać z najwyższą jakością, czyli 50Hz-19kHz a do której zaleca się zewnętrzny mikrofon aby rejestrował szersze pasmo częstotliwości, przez 17godzin, poprzez tryb bardzo dobrej jakości 50Hz-15kHz na wbudowanych mikrofonach przez 35godzin aż do trybu dyktafonu 100Hz-3kHz w którym można nagrywać do 277 godzin nagrania.
Ale się rozpisałem. Nagrywaj, nagrywaj a na podcasty się nie obrażaj, tylko słuchaj ich na słuchawkach zamiast prze4d komputerem i nie będą strata czasu
styczeń 12, 2009 o 11:39 am |
Robert napisał:
Jeśli ktoś zajmuje się profesjonalną rejestracją dźwięku, to albo robi to w studio,
gdzie jest konsola i odpowiednie mikrofony, albo wychodzi “na ulicę”, gdzie i tak
słychać masę niechcianych dźwięków.
_______
Czy twuj podcast nagrywałeś na olympusie? Z najwiekrza jakoscią? Jesli tak, to ja słyszałem od razu po włączeniu tego podcasta, że to olympus. Co do profesjonalnego rejestrowania, ok, ale spróbuj olympusem nagrać dźwięki ulicy. Będzie to dla ciebie satysfakcjonujące? IJeśli się mylę to sypnij próbkami, najlepiej na maila potepiony666@gmail.com, chętnie posłucham
styczeń 14, 2009 o 11:30 am |
Trudno mi jest znaleźć recepte na dobry podcast. Trudno miec jakis jeden szablon. Tridno jest byc prawdziwym, ale wiekszosci z nas to sie udaje, wlasnie w podcastach. Co do sensu nagrywania i bycia prawdziwym, to jednak uwazam, ze sens jest. Ze warto sie w to bawic
styczeń 14, 2009 o 2:48 pm |
Swój podcast nagrywam mikrofonem ATM33a z wykorzystaniem przedwzmacniacza/miksera z phantomem. Olympus był wykorzystany do nagrań plenerowych jak np. rejestracja nawoływań do modlitwy, gdzie nie dość, że głośniki oddalone były o dobre kilkaset metrów od balkonu, z którego recorder rejestrował dźwięk, to jeszcze sam dźwięk w oryginale nie grzeszy jakością. Inne miejsce to nagrywanie zespołu na ulicy nagłośnionego wspólnym głośnikiem. Jeśli uważasz, że jakość jest zła, to już nie moje zmartwienie. Mój Olympus nie wprowadza dużo szumu, jest świetnie fabrycznie wykalibrowany i jak na tą cenę to po prostu świetny zakup.
Próbek nie będę przesyłał – polecam wybrać się do sklepu i przetestować osobiście.
Pozdrawiam
styczeń 14, 2009 o 4:41 pm |
Nie do konca się zrozumieliśmy. Ja mówię o twojej wersji odcinka wannowego, a turcję dopiero teraz przesłuchałem. Ciekawe. A w jakim to to formacie nagrywa?
kwiecień 2, 2009 o 10:09 am |
Nagrywa w formacie MP3. Używam modelu WS-320M (także 1 GB). Niższe wersje nagrywają w WMA.